Dzisiaj odwiedził mnie kurier z przesyłką. Odebraliśmy z Jasiem nowego, świeżutkiego lutowego Glossyboxa. Zobaczcie co tym razem kryło to pudełko:
Okazało się, że jest to wydanie rocznicowe. Glossybox obchodzi swoje pierwsze urodziny! :)
W ramach prezentu dodane zostały papierowe foremki na muffiny. No cóż...
![]() |
| Kolejny perfumowany zestaw. Tym razem szampon i odżywka. |
![]() |
| Karnawałowy lakier...w wielkim poście. Mam nadzieję, że będzie ładny. |
![]() |
| Paletka cieni brązowo-beżowych. Kolejna do kolekcji. |
![]() |
| Krem nawilżający Tołpa. To lubię! :) |
Ogólnie pudełko średnio mi przypadło do gustu. Jak dla mnie to powielenie poprzedniego pudełka. Liczyłam na to, iż wersja rocznicowa zrobi jakieś większe wow. W zasadzie cieszę się z kremu, bo nie używałam jeszcze Tołpy, a zastanawiałam się ostatnio nad zakupem kremu do twarzy.
To chyba będzie już ostatnie moje pudełko. Te ostatnie trzy były prezentem choinkowym. I chyba się nie skuszę na kolejne. Może kiedyś...ale póki co fajnie było spróbować :)
A jak Wam się podoba to pudełko?























