Upały zawitały u nas w ten weekend dosyć gwałtownie. Prawie codziennie towarzyszyły im burze i obfite deszcze. A przy takiej wilgotności i temperaturze konieczny jest dobry dezodorant. Czy recenzowany przeze mnie produkt Yves Rocher Jardins du Monde Zielona cytryna z Meksyku taki jest? Zaraz się dowiecie.
POJEMNOŚĆ: 50 ml
WYPRODUKOWANO: we Francji
DOSTĘPNOŚĆ: drogerie Yves Rocher (stacjonarne i internetowe)
CENA: ok 12 zł (w promocji dużo mniej)
WAŻNY: 6 miesiący po otwarciu
OPIS PRODUCENTA: Dezodorant o orzeźwiającym zapachu zielonej cytryny zapewnia pełną ochronę i świeżość przez 24h. Testowany pod kontrolą dermatologiczną. Składniki pochodzenia roślinnego: olejek eteryczny z zielonej cytryny z Meksyku, woda z hamamelisu bio. Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego i alkoholu. LINK
OPAKOWANIE:
Opakowanie jest wykonane z plastiku w kolorze jasno zielonym. Jest nieprzezroczyste, ale mimo to pod światło widać ile produktu w nim
pozostało. Minus za to, że stawiamy produkt kulką do góry. Dezodorant zawsze spływa na dół i trzeba nim potrząsać. Kulka jest średnich rozmiarów, ale jest szczelna. Nigdy mi nic nie wypłynęło z opakowania. Nigdy się nie zacinała. Jest wystarczająco duża i wygodna. Zakrętka dobrze się domyka i ochrania kulkę .
SKŁAD:
Dezodorant jako czynnik antyperspiracyjny zawiera hydrat chlorku glinu. Część osób unika tego typu związków, ale jest to raczej standard w drogeryjnych produktach. Produkt ten zawiera także wyciąg z oczaru wirginijskiego. Bardzo ciekawa roślina. Wyczytałam, iż "uszczelnia naczynia krwionośne i zmniejsza kruchość kapilar, reguluje
krążenie podskórne, działa przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie,
przeciwkrwotocznie". Ponadto likwiduje podrażnienia po goleniu i depilacji oraz przyspiesza proces regeneracji skóry. Całkiem rozsądnie, więc dodać ten ekstrakt do dezodorantu :)
Źródło informacji : wikipedia.pl
ZAPACH:
Bardzo przyjemny, świeży, orzeźwiający i cytrynowy. Zdecydowanie duża zaleta tego produktu. Jestem ciekawa czy żel pod prysznic też tak przyjemnie pachnie.
DZIAŁANIE:
Nie mam problemów z poceniem się, także ocenię ten produkt jako osoba o
przeciętnej potliwości. Jak dla mnie ochrona, którą zapewnia ten produkt
jest średnia. Po długim czasie od aplikacji, gdy podnoszę ramię
nadal nie czuję nieprzyjemnego zapach tylko cytrynowy zapach tego produktu.
Jest delikatny i nie powoduje podrażnień. Dezodorant niestety dosyć długo wysycha i się klei. Może też zostawiać białe ślady, ale tylko gdy nie wyschnie do końca.
OGÓLNA OCENA:
Raczej pozytywna. Pomimo wielu wad lubię go, bo ma rewelacyjny zapach. Może poza zmianą opakowania popracowali też nad formułą i teraz jest lepiej.
Czy kupię ponownie? Raczej nie. Chcę wypróbować inne produkty.
ciekawy :)
OdpowiedzUsuńzapraszam do siebie na : smallthingspleasemost.blogspot.com - każdy znajdzie coś dla siebie :)
skoro długo schnie..odpada
OdpowiedzUsuńnie lubię czekać aż wyschnie:(
OdpowiedzUsuńdzięki, miło je kontynuować:)
nie lubię kulek.
OdpowiedzUsuńmiałam z bawełną indyjską i zupełnie się u mnie nie sprawdził :/
OdpowiedzUsuńogólnie to nie lubię dezodorantów w kulce
OdpowiedzUsuńJa tez nie lubię kulek :) Wolę spreje, ew. sztyfty właśnie z powodu szybszego schnięcia.
OdpowiedzUsuńJa też wolę psikacze od kulek :)
OdpowiedzUsuńmyślę że dla mnie byłby wystarczający, nie należę do osób bardzo potliwych i świeży zapach bardzo mnie przekonuje :)
OdpowiedzUsuńJa ogólnie nie używam dezodorantów w kulce.
OdpowiedzUsuńChętnie bym go wypróbowała. Wydaje mi się, że zapach jest interesujący:)
OdpowiedzUsuńjeszcze aluminium się pozbędą i będzie super. ost. właśnie w YR pani mi powiedziała, że niedługo pojawią się u nich deo bez aluminium, czekam na to!
OdpowiedzUsuń