sobota, 12 stycznia 2013

Ziaja ulga - krem na noc

Dzisiaj kolejny post z serii Ziaja Ulga - tym razem o kremie na noc. Zdecydowanie z tym kremikiem bardziej się polubiliśmy niż z wersją na dzień. Pierwsze wrażenie zrobił na mnie lepsze i tak już jakoś zostało, choć może to nieco subiektywne odczucie.



POJEMNOŚĆ: 50 ml
WYPRODUKOWANO: w Polsce
DOSTĘPNOŚĆ: drogerie stacjonarne i internetowe
CENA:  około 12 zł 



Krem otrzymujemy zapakowany w kartonik w kolorystyce biało-granatowej. Dodatkowo, tak jak wersja na dzień zawiera ulotkę i wszelkie potrzebne informacje. W pudełku znajduje się klasyczny plastikowy słoiczek. Dzięki zastosowaniu granatowego koloru nie pomylimy się, gdy krem na dzień i na noc stoją obok siebie.



Krem jest dodatkowo zabezpieczony folią aluminiową. Ma rzadszą konsystencję niż jego brat na dzień. Jest biały i dobrze się wchłania. Właśnie ze względu na konsystencję dużo lepiej mi się go stosowało. Jeżeli chodzi o działanie to mam poczucie, że nieco lepiej nawilżał niż wersja na dzień. Można go nałożyć całkiem sporo, a i tak się dosyć szybko wchłonie. Nie pozostawia tłustej warstwy ani innego nieprzyjemnego filmu. 


Ogólnie jestem na tak, ale to raczej średniaczek. Nie kupię go ponownie, bo mnie nie zachwycił, ale nie był też zły. Nie uczulił, nie zapchał. Mimo to poszukam czegoś lepszego, co nie tylko utrzyma moją cerę w jako takiej kondycji, ale jeszcze poprawi jej stan.

A Wy znacie ten krem? Lubicie?


*** 
Jak zapewne zauważyłyście trochę zmieniłam formatkę notki recenzyjnej. Poprzednie wydawały mi się za długie. Chciałabym wiedzieć czy wolicie taką formę - krótko i na temat - czy formę poprzednią podzieloną na kategorie. Czekam na komentarze!
***

23 komentarze:

  1. Czyli przeciętniak :) Mimo tego skusiłabym się, żeby zapoznać się z tym nawilżeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda cera reaguje inaczej, więc warto spróbować.

      Usuń
  2. Ja wolę zdecydowanie długie i wyczerpujące recenzje :) W końcu czytam recenzje żeby dowiedzieć się o danym produkcie jak najwięcej i wiedzieć czy np. warto kupić i jak się będzie zachowywał, a nie tylko poogląać zdjęcia :P

    Mam ten kremik również, używam go na szyję i dekolt bo tam nie potrzebuję dużego nawilżenia i jest akurat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym zastosowaniu nie pomyślałam :)

      Usuń
  3. nie miałam jeszcze nic z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba najbardziej lubię z tej serii peeling.

      Usuń
  4. Nie miałam jeszcze, ale myślę nad kupnem jakiegoś kremu z Ziaji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie polecam serii kozie mleko, bo lubi zapychać :/

      Usuń
  5. tego nie miałam ale kremy z Ziaji dość często kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jakoś jednak nie przekonują.

      Usuń
  6. ja na noc lubię na prawdę mocne nawilżenie, czyli albo jakiś olejek, albo Avene Cold Cream :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz testuję Iwostin i jest zupełnie inny niż Ziajka

      Usuń
  7. To chyba nie dla mnie. Na noc lubię nakładać coś mocniejszego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja na noc nakładam na twarz Dexeryl i jest całkiem niezły, chociaż szału nie robi :) Po jego skończeniu wciąż będę szukała kremu idealnego.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dexerylu nie znam, ale też nadal szukam :)

      Usuń
  9. świetny masz nagłówek! a kremu wgl nie znam, obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Toldinko, trzymam kciuki za pomyślny przebieg Twojego "wybuchu" :D Koniecznie daj znać, jak już wrócisz z porodówki do domku z maleństwem swoim :) Buziaki, przesyłam pozytywną energię! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam znać na pewno! :) Zamierzam się Wam pochwalić swoim dzieciem :D

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Ja również. Ich krem przeciwtrądzikowy spowodował u mnie taki wysyp krostek, że leczyłam to przez 2 miesiące :<

      Usuń
  12. Mnie kremy Ziaji nie przekonują, głównie ze względu na nieciekaw składy :/

    OdpowiedzUsuń

Proszę, zostaw komentarz. Bardzo lubię je czytać :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...