piątek, 15 lutego 2013

Lutowy glossybox

Dzisiaj odwiedził mnie kurier z przesyłką. Odebraliśmy z Jasiem nowego, świeżutkiego lutowego Glossyboxa. Zobaczcie co tym razem kryło to pudełko:




Okazało się, że jest to wydanie rocznicowe. Glossybox obchodzi swoje pierwsze urodziny! :)




W ramach prezentu dodane zostały papierowe foremki na muffiny. No cóż...


Kolejny perfumowany zestaw. Tym razem szampon i odżywka.

Karnawałowy lakier...w wielkim poście. Mam nadzieję, że będzie ładny. 

Paletka cieni brązowo-beżowych. Kolejna do kolekcji.



Krem nawilżający Tołpa. To lubię! :)

Ogólnie pudełko średnio mi przypadło do gustu. Jak dla mnie to powielenie poprzedniego pudełka. Liczyłam na to, iż wersja rocznicowa zrobi jakieś większe wow. W zasadzie cieszę się z kremu, bo nie używałam jeszcze Tołpy, a zastanawiałam się ostatnio nad zakupem kremu do twarzy. 

To chyba będzie już ostatnie moje pudełko. Te ostatnie trzy były prezentem choinkowym. I chyba się nie skuszę na kolejne. Może kiedyś...ale póki co fajnie było spróbować :)

A jak Wam się podoba to pudełko?

28 komentarzy:

  1. W sumie nawet ciekawe,dla każdej partii ciała coś wrzucili:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS:lakiery były tez czerwone

      Usuń
    2. Widziałam. Chyba wolę już ten.

      Usuń
    3. Ja dostałam złoty lakier z drobinkami.

      Usuń
  2. noooooooooo kiepściuchno....żałuję,że wycofali opcje kupowania pojedynczych pudełek,wtedy po looknieciu co jest w środku można było podjąć decyzję. Teraz trzeba si e pakować w subskrypcję lub pakiety :/ Z tego pudełka to cienie ewentualnie, choć też bez szału...szkoda,że żadnego zapachu nie wrzucili,dawno nie było perfum

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się podobało to walentynkowe, ale zanim się zastanowiłam to były wyprzedane :/

      Usuń
  3. Co jak co ale na rocznice to się nie postarali ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. ja bym byłam zadowolona, sam krem do twarzy i cienie zwracają koszt. Oczywiście o ile się sprawdzą. Koniecznie daj znać, jak się cienie trzymają, jaka pigmentacja, no i oczywiście czy jesteś z nich zadowolona.

    Foremki mogli sobie darować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoretycznie się zwraca, ale oczekiwałam efektu wow.

      Usuń
  5. ja dostałam lakier ze złotym brokatem :) zamiast kremu dostałam serum nawilżające :) i zestaw szampon z odżywką też troszkę inne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem akurat mi pasuje. W sumie nie podobają mi się tylko te produkty zapachowe. Gdyby zamiast tego wrzucili nawet jeden inny produkt to by było super.

      Usuń
  6. Ciekawy ten krem :) Cienie tez bardzo ladne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ładne :) Ale to już któreś takie cienie w mojej kolekcji :P

      Usuń
  7. zawartość ciekawa, choć jak na pierwsze urodziny to słabo, brakuje mi tego och ach:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Ładny...ale ja teraz nie maluję paznokci :P

      Usuń
  9. papierowe foremki na muffiny ---> LOL
    no i Pierre Rene :/ o co ko'n? :/ wedle mnie to lutowe pudelko to PORAŻKA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten lakierek jest wyjątkowo ładny! :)

      Usuń
    2. Tak. Te papierowe foremki to mnie rozłożyły. Już ta opaska na oczy była lepsza. W zasadzie to nie używałam jeszcze nigdy Pierre Rene, ale rzeczywiście mało to glossy :/

      Usuń
  10. Gdyby było pierwszym to ładnie :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, zostaw komentarz. Bardzo lubię je czytać :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...