piątek, 3 lutego 2012

Wyjazdowy set

Jutro rano wyjeżdżam do Austrii na konferencję. W związku z tym będzie mała przerwa w blogowaniu (ale postaram się śledzić Wasze wpisy). Przyznam, że warunki pogodowe mnie przerażają. Ale za to będę miała planowo 3 godziny w Złotych Tarasach w Warszawie, także może zakupię coś w MACu...kto wie :)

Najbardziej w wyjazdach nie znoszę pakowania. I bycia daleko od męża. Męża jeszcze mam na miejscu, także walczę z pakowaniem. Nie potrafię się spakować. Zawsze mam za dużo ubrań. Albo brakuje mi jakichś. No i nie umiem mieć tylko walizki i małej torebki. Jest walizka, plecak, mała torebeczka, aparat i tym razem tuba (zawierająca plakaty). 
Chciałabym wam pokazać co takiego biorę ze sobą z kosmetyków. Może, któraś z Was mi coś podpowie ;)


W zestawie mamy miniaturki/próbki: toniku, żelu pod prysznic, balsamu, szamponu, kremu do stóp, odżywki do włosów, pianki do golenia, pianki do włosów, ulubionych perfum oraz wersje pełnowymiarowe: kremiku do twarzy (testuję!), kremu pod oczy, płynu do demakijażu, pasty do zębów itp.
Mam także kilka gadżetów na samą podróż. Żel antybakteryjny przydaje się zwłaszcza w pociągach. Chusteczki demakijażowe do odświeżania twarzy (podróż będzie trwała ponad 25 godzin).

Mam nadzieję, że jakoś przetrwam tę podróż. Oprócz Złotych Tarasów czeka mnie jeszcze jedna przesiadka w Wiedniu. Tam z kolei zamierzam zjeść śniadanie (i wypić kawę) w towarzystwie koleżanki. O ile nie zamarznę po drodze. 

Macie jakieś triki na pakowanie się? Co zazwyczaj zabieracie?

Wracam już za tydzień! :)

4 komentarze:

  1. widzę mój ulubiony płyn z bielendy do demakijażu :D
    miłej podróży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpatrzony na blogach, testuję :) Dzięki!

      Usuń
  2. Współczuje tak długiej podróży, ja swoją najdłuższą miałam autokarem do Paryża całe 24 godziny, porażka.....
    A na wyjazdy najlepszym rozwiązaniem są właśnie miniaturki kosmetyków:)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, zostaw komentarz. Bardzo lubię je czytać :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...