poniedziałek, 19 marca 2012

Lakier Eveline nr 622 - swatch

Wczoraj zmyłam mojego nudziaka z Wibo, bo już wyglądał dramatycznie. A w kolejce na wypróbowanie czekał już na mnie lakier z Eveline nr 622. Obiecałam pokazać go na blogu, ponieważ był to prezent na Dzień Kobiet od męża :) A że kolorek przypadł mi do gustu to pokazuję.


Wszystkie lakiery z tej serii zapakowane są w tekturowe kartoniki. Jedyne co mi przychodzi do głowy, gdy na nie patrzę to, że są letnie i pozytywne. Mam jeszcze dwa inne kolory z tej serii i jestem z nich bardzo zadowolona.


Kolor w buteleczce wygląda na bardzo intensywny i czerwony. W zasadzie zależnie od światła jest czerwony, różowy albo pomarańczowy. Ogólnie efekt nazwałabym umiarkowanie oczojebnym :) 
Jeżeli chodzi o krycie to nieco gorzej się prezentuje niż koledzy z tej serii, których posiadam. Dwie warstwy to jednak zbyt mało. Mam prześwity i nie podoba mi się to. Malowałam je wczoraj wieczorem, a już na końcach się nieco starł. Ale za to samo malowanie było bardzo szybkie i przyjemne. Nawet taka melepeta jak ja bez problemu pomaluje sobie nim paznokcie ;) Schnięcie także określiłabym jako szybkie (chociaż używałam kropelek przyspieszających wysychanie lakieru).




Niestety nie udało mi się w pełni oddać koloru tego lakieru. Jest moim zdaniem warty uwagi, choć krycie niestety trochę go dyskwalifikuje.

Mimo wszystko bardzo lubię te lakiery. Są tanie, dobre i mają ładne kolorki. A Wy jakie macie doświadczenia z lakierami tej firmy?

13 komentarzy:

  1. z tego co kojarzę z poprzednich postów to używasz kropelek z essence? i dobrze się sprawują? bo szukam jakiegoś przyspieszacza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kupiłam te z zakraplaczem. Jestem zadowolona, ale z drugiej strony nie mam porównania. Nie używałam innych przyspieszaczy, także ciężko mi go obiektywnie ocenić. Na pewno są bardzo wygodne w użyciu, bo nanosisz je konkretnie na płytkę, a nie wszędzie dookoła, jak te przyspieszacze w sprayu. No i są tanie, więc warto spróbować :)

      Usuń
  2. ciekawa zmiana bo w buteleczce wygląda na bardziej koralowy niż "oczojebny" ;) ale kochanego masz męża !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W świetle dnia jest właśnie taki koralowy, ale w sztucznym nabiera nieco więcej "oczojebności" ;) Oj tak, kochany z niego chłopak :)

      Usuń
  3. zazdroszczę męża xD kolor cudo x3

    OdpowiedzUsuń
  4. ale śliczny :) moje gusta!

    idealny na wiosnę

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczny kolor, uwielbiam takie

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz bardzo ładne panokcie,kolor fajny:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda ciekawie w opakowaniu, ale na paznokciach wydaje się pomarańczowy, może to wina światła

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładny kolor! Sama chętnie bym taki ponosiła.

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety z trwałością jest kiepsko. Dziś już poodpryskiwał :/ I te prześwity mnie doprowadzają do pasji. Ale kolorek jest śliczny. Następnym razem dodam jakiś topcoat i koniecznie trzy warstwy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzisiaj będąc w biedronce przystanęłam chwilę przy tych lakierach i się zastanawiałam (bo promocja była:P), ale rozsądek wziął górę :P

    OdpowiedzUsuń

Proszę, zostaw komentarz. Bardzo lubię je czytać :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...