wtorek, 21 maja 2013

PasteLOVE

Dzisiaj makijaż, który bardzo często towarzyszył mi ubiegłego lata, a teraz sobie o nim przypomniałam oglądając trendy na to lato. Zobaczyłam go na filmiku Sephory i zakupiłam potrzebne cienie. Zaopatrzyłam się w Inglocie. Zapraszam na PasteLOVE :)











Do wykonania makijażu użyłam:

  • cieni Inglot Matte 345 i 347
  • białego cienia z trio GOSH TR4 metallic rose (niestety już nie produkują :()
  • podkład Bell skin correction system w kolorze 02 natural
  • korektor MaxFactor Mastertouch 303 Ivory LINK
  • puder Inglot transparentny żółty (217)
  • róż Inglot nr 99
  • róż Kryolan Rosewood
  • tusz Yves Rocher Lash plumping mascara
  • zestawu do brwi Catrice 
  • balsam do ust Sliders Ravishing Raspberry
  • pędzle do cieni Ecotools, pędzel do różu Hakuro H21, mini Kabuki Sephora

Bardzo lubię te cienie, ale niestety są dosyć słabo napigmentowane. Nie osypują się, ale trzeba ich stale dokładać, bo przy rozcieraniu giną. Zwłaszcza róż. Zresztą widać jak blady tu wyszedł. Następnym razem zastąpię go cieniem ze Sleek OSS. Za to miętowy jest całkiem fajny, bo można stopniować efekt. Dobrze się rozciera. Mimo to efekt jest bardzo delikatny. 

Jest to dla mnie taki szybki wiosenno-letni makijaż. Najlepiej pasują do tego mocno wytuszowane rzęsy i połyskujące usta. I delikatnie zaznaczone różem policzki. Myślałam jeszcze o zaakcentowaniu lekko dolnej powieki, ale róż jest zbyt jasny i podkreśliłby moje cienie, a mięta z kolei wygląda źle (próbowałam). Myślę o pastelowym żółtym albo morelowym/łososiowym?

Lubicie takie kolorki?

24 komentarze:

  1. ślicznie *.* delikatnie, ale widocznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się taki delikatny makijaż

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na co dzień zdecydowanie wolę takie lekkie makijaże.

      Usuń
  3. Fajnie, ale podkreśliłabym nawet bardziej górną powiekę
    zieleń fajna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie niby to mięta, a niby zieleń.

      Usuń
  4. Piękny uśmiech, promiennie :)))
    Bardzo podoba mi się akcent zieleni, który wspaniale podkreśla kolor tęczówki.

    Maty z Inglota dla mnie są fatalne. Mam jeden kolor, który trzymam ze względu na odcień, ale używanie go przyprawia mnie o nerwicę ;) Dość dobrze za to pracuje się nim na bazie Grashki więc i może Tobie takie połączenie posłuży? :) Czego Ci życzę :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Starałam się w końcu zrobić zdjęcie z uśmiechem, na którym nie wyglądam jakby mnie coś bolało :P

      No właśnie trochę się zawiodłam, bo liczyłam na lepszą pigmentację. A Grashka przyszła wczoraj, ale się powstrzymuję przed zmacaniem zanim nie zrobię fotek :)

      Usuń
  5. śliczne połączenie kolorów! fajnie współgra z Twoją tęczówką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Tak się właśnie jej przyglądam na zdjęciach i wygląda na lekko zielonkawą. A mnie się zawsze wydawało, że jest szaro-niebieska ;)

      Usuń
  6. pasuje do Ciebie taki makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Subtelnie i delikatnie, takie makijaże lubię najbardziej:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Choć chodzi za mną coś żywszego i kolorowego :D

      Usuń
  8. Kochana, bardzo ładnie! Delikatnie a jednak z kolorem :) Mnie się efekt podoba, Ty masz takie wielkie piękne oczy, że makijaż to tylko dodatek :) Fajna ta miętka, chcę ją! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! No właśnie walczę z tymi brązami i beżami, bo trochę to już taki marazm ;)

      Usuń
    2. Hehe, w kolorach Ci bardzo ładnie więc nie rezygnuj z nich :)

      Usuń
  9. podoba mi się taki delikatny make-up ;) pooozdrawiam! =)

    OdpowiedzUsuń
  10. ładna zieleń:) lubię praktycznie każdy kolor na powiece:)

    OdpowiedzUsuń
  11. masz piękne zielone oczy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podoba mi się, takie kolory bardzo do Ciebie pasują ;)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, zostaw komentarz. Bardzo lubię je czytać :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...