wtorek, 29 maja 2012

Dove Invisible Dry - recenzja dezodorantu w kulce

Dni stają się coraz cieplejsze, więc ochrona przed potem jest bardzo ważna. Moim ulubionym typem dezodorantów są kulki. Ważne jest dla mnie oprócz ochrony przed nieprzyjemnym zapachem, aby nie pozostawały ślady na ubraniu. 

Bohaterem dzisiejszej opowieści będzie dezodorant w kulce Dove Invisible Dry



POJEMNOŚĆ: 50 ml
WYPRODUKOWANO: w Polsce
DOSTĘPNOŚĆ: drogerie
CENA: ok 10-12 zł.
WAŻNY: 24 miesiące po otwarciu
OPIS PRODUCENTA: Dove Invisible Dry Antyperspirant w kulce zawiera kombinację półprzezroczystych składników antyperspiracyjnych, które zapewniają ochronę przed poceniem i przykrym zapachem przez 24 godziny, ograniczając do minimum efekt białych śladów.


OPAKOWANIE:

Opakowanie jest białe, plastikowe i nieprzezroczyste. Ale mimo to pod światło widać ile produktu w nim pozostało. Duży plus za to, że stawiamy produkt na zakrętce. Dzięki temu dezodorant zawsze spływa na dół i nie trzeba nim potrząsać. Do tego kulka jest duża i szczelna. Nigdy mi nic nie wypłynęło z opakowania.  Ponadto kulka nigdy się nie zacina. Jest wystarczająco duża i wygodna. Jedyny minus to, że napisy z tyłu się starły i zatyczka po pewnym czasie przestała się domykać (jak widać na zdjęciu).


SKŁAD (ze względu na starcie się napisów źródło to wizaz.pl):

Aqua, Aluminum Zirconium Pentachlorohydrate, Glycerin, Helianthus Annuus Seed Oil, Steareth-2, Parfum, Steareth-20, Citric Acid, Potassium Lactate, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicytate, Butylphenyl Methylpropional, Cinnamyl Alcohol, Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Limonene, Linalool.
 
ZAPACH:

Bardzo przyjemny, delikatny. Zdecydowanie nienachalny. Nie koliduje z zapachem perfum. Taki typowy zapach Dove. Nie utrzymuje się zbyt długo na skórze w przeciwieństwie do zwykłej wersji w sprayu (mam na myśli zwykły niebieski Dove).

DZIAŁANIE:

Od razu zaznaczę, że nie mam dużych problemów z poceniem się, także ocenię ten produkt jako osoba o przeciętnej potliwości. Jak dla mnie ochrona, którą zapewnia ten produkt jest wystarczająca. Po długim czasie od aplikacji, gdy podnoszę ramię nadal nie czuję nieprzyjemnego zapachu. Kiedyś używałam dezodorantu Dove w sprayu i jego zapach był dużo intensywniejszy i utrzymywał się przez wiele godzin. Ten nie pozostawia zapachu na długo, ale też wydaje mi się, ze daje ochronę przeciw-zapachową na długo. 


Ponadto jest bardzo delikatny i nie powoduje podrażnień. Używam go obowiązkowo po każdym goleniu. Skóra dzięki temu nie swędzi ani nie piecze. Dezodorant dosyć szybko wysycha (mam porównanie do kulki Yves Rocher, o której wkrótce) i nie klei się. Co do pozostawiania białych śladów to nie odczuwam tego problemu używając tego dezodorantu, więc jak dla mnie obietnica spełniona. Nie niszczy także ubrań, jak niektóre dezodoranty.

OGÓLNA OCENA:

Bardzo pozytywna. Lubimy się. Myślę, że jest to dobry produkt dla osób, które nie mają problemu z poceniem się. Czy sprawdzi się w wypadku zwiększonej potliwości, nie wiem.

Czy kupię ponownie? W najbliższym czasie nie, ponieważ otrzymałam do testów kulkę z Garniera.

17 komentarzy:

  1. Ja bardzo lubię kulki dove :) mam sentyment do ich zapachów :) obecnie mam Rexonę która jest świetna ale następny chciałabym dezodorant bardziej eko/z lepszym składem więc może będzie to Crystal może Alterra ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przepadam za zapachem kosmetyków Alterra.

      Usuń
  2. Hmm, nie miałam ;) Używam zwykle w kulce ale Nivei. Może spróbuję też tego ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam i pewnie w najbliższym czasie nie będę mieć ;P Mam kilka kulek, których i tak nie używam ;P wolę Spraye ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie przepadam za dezodorantami w kulce, wole takie psik psik :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też lubiłam te psik-psik ;)

      Usuń
  5. Ja używam teraz jakieś właśnie z Dove , ale na cieplejsze dni jest za słaba:(

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. fajnie że stoi na zakrętce, łatwo zużyć do końca :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam żadnej kulki Dove. Może kupię kiedyś

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też najbardziej lubię kulki, za to nie znoszę atomizerów, a niestety mam kilka takich w zapasach :\

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jakoś nie jestem fanką Dove, bo produkty, których używałam jak na razie mnie nie zachwyciły. Jakoś chyba oszczędzę sobie tej kulki. ;)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, zostaw komentarz. Bardzo lubię je czytać :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...